Wczoraj Sony ogłosiło że od 2028 kończy z wydawaniem gier w formie fizycznej. Tylko cyfra, nawet jeśli będzie pudło to z kodem w środku. To ogłoszenie samo w sobie jest niefajne, ale przy innych okolicznościach to już w ogóle jest jeden wielki żart.
Po pierwsze to jak można wrzucać takie ogłoszenie a równolegle z nim info o zamknięciu cyfrowych sklepów na ps3 i Vita? Ja rozumiem że to są konsole w dużej mierze martwe, ale jednak sklepy są tam wciąż aktywne a same konsole są popularne, zwłaszcza w krajach np Ameryki Południowej. Druga kwestia, to nie dalej jak tydzień temu Sony usunęło z kont użytkowników ponad 500 kupionych filmów. Bo się jakieś licencje skończyły, Sony postanowiło nie przedłużać więc od cholery użytkowników straciło dostęp do contnetu za który zapłacili (tak, wiem że „licencje na użytkowanie” to nie własność). Jaki to sygnał daje na przyszłość? „Od teraz mamy tylko cyfrę w sklepie który w każdej chwili możemy zamknąć i z którego content nie jest Twoją własnością i też możemy go usunąć kiedy chcemy. Więc poproszę 80$ bo wszystko drogie”. Absurd dla każdego kto śledzi co się dzieje.
Rozbawił mnie też sposób w jaki ten tekst jest napisany. „Widzimy że trend przesuwa się w stronę cyfry więc dla dobra użytkowników uwalamy fizyczne wydania”. Dla dobra których użytkowników? Przecież jak ktoś kupował cyfrę to dalej będzie to robił, jak nie to się mu wkłada kij w szprychy. To nie jest pozytywna zmiana dla nikogo, negatywna dla fanów pudełek. I ja rozumiem że nie mogą wprost napisać że używki sa im drzazga w chuju i chcą większego monopolu na swój sklep, ale i tak, tak źle napisanego komunikatu nie widziałem od dawna xd
Najgorsze jednak jest to że tak po prostu będzie. Już z paroma znajomymi wczoraj o tym gadałem i reakcja to jedno wielkie „whatever” bo każdy jedzie na cyfrze. O ile jakiś urząd nie zainteresuje się monopolem sklepów cyfrowych na konsolach to to jest kierunek dla całej branży i niewiele da się z tym zrobić.
#playstation #gry #giereczkowo