Chciałem z Wami podzielić się dosyć niewygodną obserwacją mojej osoby.
Zauważyłem coś co jest mega wstydliwe ale niestety dla mnie prawdziwe.
Wrzucacie tu różne rzeczy związane z aktywistami i aktywistkami. I tak zastanawiałem się, co mi w tym wszystkim nie gra. Dlaczego wizualnie to wszystko mnie odpycha tak, że treść mnie przestaje interesować.
Dzisiaj dopiero odsłuchałem wywiad z @gilotyna z @m0bi. Nie czuje tego vibu ale wyciągnałem sporo dla siebie. Być może kropla drąży skałe jeszcze. Ale padły tam słowa, że wywiady trzeba słuchać a nie oglądać
Zauważyłem, że tak długo czerpałem z kontentu Youtubowego (tam gdzie nie było formatu podcastu), że jeżeli Panie i Panowie nie są turbo modnie ubrane, wymalowani itp. to mój umysł wrzuca taki kontent, że jest słabo zrobiony i mniej wartościowy. Gdy oglądam kontent gdzie kobieta jest ubrana w prosty t-shirt, a pan w starą katane, to automatycznie to odrzucam.
Co ciekawe, sam ubieram się totalnie casualowo, kupuej ciuchy na vintage i nie mam nic markowego. I to nie ze względu finansowych, a ideowych.
Ta obserwacja mega mną wstrząsneła. Jest mi nawet wstyd.
Jednak stwierdziłem, że napisze to publicznie, bo być może ktoś, kto wyrywa się ze szponów big techów (tak jak ja) też to w sobie zauważy.