Od jutra w wydawnictwie REBIS można kupić „Dzieci Saturna” Charlesa Strossa w moim tłumaczeniu, space operę (i jednocześnie hard SF) o cywilizacji robotów, która została w układzie Słonecznym po wymarciu ludzkości (czyli coś o długoterminowych konsekwencjach Sztucznej Inteligencji plus zmian klimatu, w sumie na czasie).
To równocześnie hołd dla twórczości Isaaca Asimova i Roberta A. Heinleina, kawał dobrej fantastyki, sporo przemyśleń o naturze władzy, nierównościach i niewolnictwie jak też bardzo realistyczny obraz podróży kosmicznych (jeśli ktoś kiedyś był na konwencie na mojej prelekcji o realistycznych walkach w kosmosie, to w Dzieciach Saturna jest mnóstwo omawianych przeze mnie technologii: haki i windy orbitalne, napędy jądrowo-jonowe, żagle magnetoplazmowe, VASIMR, a nawet jądrowa rakieta słonowodna).
Ostrzeżenie co do treści: główna bohaterka jest seksbotką (czy już wspominałem, że to hołd dla Heinleina?), a w książce jest dużo seksu między robotami (człekokształtnymi i nie tylko), a także gwałt, i to taki dość kluczowy dla intrygi.
Ale jak ktoś lubi SF i content warning nie przeszkadza, to Strossa bardzo polecam, w tym cyklu (Freyaverse) jest jeszcze drugi tom, Neptune's Brood, ten dla odmiany bez seksu, ale z dużą ilością księgowości, finansów i przekrętów (główna bohaterka Pomiotu Neptuna jest historiografką praktyk księgowości) oraz rozważań o kolonizacji międzygwiezdnej.
A w ogóle to @cstross będzie gościem specjalnym Polconu 2027 w Katowicach w listopadzie przyszłego roku, wtedy już pewnie oba tomy będą po polsku :-)
https://www.rebis.com.pl/pl/products/dzieci-saturna-10582.html