Ja używam GtS od lat. SQLite, nawet bez dockera, lol, to trzy katalogi i dwa pliki, jestem starej daty, w więzieniu dokera siedzą rzeczy irytująco-karkołomne. Poza jednym problemem (nawet podobnym do tego, który ma Rozie, podobnie się obiawia, możliwe, że jest w ogóle coś dziwnego w runtime golanga albo gdzieś w implementacji TCP), który rozwiązałem u siebie infrastrukturalnie, całość kręci sę sama bez specjalnej interewncji. Kiedy sobie przypomnę robię aktualiacę (cp binarki i katalogu z htmlem, diff konfiguracji).
Mastodona tylko zerknąłem, ale nigdy bym nie uruchamiał u siebie, dla jednej osoby. Są nawet mniejsze serwery (akurat nazwa wypadła mi z głowy) napisane w C, które nawet na 486 pociągną federację.
Ogólnie, polecam (jeśli nie jedziesz tylko z IPv6/masz dziwnego NATu)