W 196 roku n.e wzniesiono kolumnę ku czci prawdopodobnej najbardziej sensownej jednostki ludzkości w dziejach homo sapiens - Marka Aureliusza.
Istoty ludzkiej naprawdę czującej i myślącej.
Filozofa, stoika, cesarza, człowieka który nim naprawdę był.
Autorytetu oczywistego, obok Konfucjusza.
Blisko 30 metrowa konstrukcja została bezmyślnie (w 1589 roku) pozbawiona (zbeszczeczona według mnie) swej monumentalnie, pięknej pierwotnej wymowy przez umieszczenie przez jakiegoś randomowego papieża na jej szczycie, wyobrażonej postaci znanej pod nazwą św.Pawła apostoła.
KK ma paskudny talent do nienależnego podczepiania się pod oczywiste tradycje i chwałę minionego (zniszczonego ogniem i mieczem przez ów KK).
Marco Aurelio nad wyraz celnie określał nasze pchanie tej naszej gondoli życia. W wielu aspektach. Wszystkich prawie.
Ten jego cytat (prócz: ,,wszystko mamy w swojej głowie,, mówi nam wszystko, co istotne : ,,Wszystko jest piękne, ale nie każdy to widzi,,.
